portal osiedli, dzielnic i miast

Łódź Apartamenty Karolewska 27 - Forum

Pogaduchy z sąsiadami - bez wychodzenia z domu!
Primary Navigation


FAQFAQ    SzukajSzukaj    ProfilProfil    Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości    RejestrujRejestruj    ZalogujZaloguj   
www.MojeOsiedle.pl » Karolewska 27 - sprawy osiedlowe » Forum » Pomiary na osiedlu
Napisz nowy temat Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat     

Pomiary na osiedlu

Idź do strony Poprzednia    1, 2, 3    Następna     Odpowiedz do tematu    
Autor Wiadomość
bartekj 
   

Aktywny Forumowicz


Wiek: 54
Dołączył: Sob Paź 03, 2009 11:21
Posty: 204
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Lip 30, 2012 19:48    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

1. Mamy nasze wewnetrzne forum na https://www.e-kartoteka.pl/ Prosze o sprawach osiedlowych rozmawiac tam. !!!!

2. Koszta sa oczywiscie jawane. Zapraszam do siedziby Progresline do p. Szymczyka (naszego administratora) pokaze on faktury.

3. Zabawki posiadaja wszystkie atesty i gwarancje na 3 lub 5 lat. Dodam, iz na zabawki z tworzywa / metalowe nie bylo stac Wspolnoty cena 2 - 3 krotnie wyzsza.
3.1. Oferta zabawek byla omawiana na zebraniu i przedstawiona.

4. Sprawa zabawek jak i innych spraw byla omawiana i glosowana na ostanim zebraniu Wspolnoty. Kwota zabawek zostala ustalona przez "komitet mam" i pddany pod glosowanie. Prosze zatem nastepnym razem brac czynny udzial w zyciu Wspolnoty, a nie plakac teraz i ciagle narzekac.

5. Rozmieszczenie zabawek wynika z faktu, iz tylko tam mogly sie zmiescic.

6. Moze i sa wazniejsze sprawy, ale ta jak widac byla najwazniejsza sprawa (wg wiekszosci) podczas ostaniego zebrania i zostala ona przeglosowana. Nie wiem czy Pan Jaro_dcg byl na ostatnim zebraniu czy nie, ale jezeli nie byl to niech teraz nie zabiera glosu i nie sieje zamentu.

7. Nie wiem co oznacza pojecie "zagosporowanie terenu" - dla kazdego znaczy ono co innego. Ogolnie :
- zakup bezpiecznego podloza (specjalna guma) jest na razie wstrzymany z racji ceny ok 200 -400 pln/m2, prosze zatem przeliczyc sobie ile metrow bedzie potrzeba Smile ; samo wylozenie terenu dookola piaskownicy to koszt 3000 - 4000 PLN;
- palnowane jest dokupienie i ustawienie laweczek obok placy zabaw
Czy ajasie chodzilo o takie zagospodarowanie ?

8. W przyszlym roku jak bedzie nadwyzka to oczywiscie na zebraniu Wspolnota zadecyduje na co to przeznaczyc. Jezeli wiekszosc opowie sie za zabawkami to beda to zabawki. Zapraszam zatem na zebranie na wiosne.
sebastianl 
   

Bywalec


Wiek: 41
Dołączył: Nie Kwi 17, 2011 11:57
Posty: 43
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Lip 30, 2012 20:35    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Konkretnie podsumowane !!!
Ludzie jak macie jakieś pomysły to proszę bierzcie czynny udział w zebraniach Wspólnoty !
Agresja niektórych Forumowiczów jest skandaliczna. Ludzie bądźmy w końcu dla siebie życzliwi. Pozdrawiam
Pollyanna 
   

Zaglądajacy


Wiek: 37
Dołączył: Sob Mar 14, 2009 11:24
Posty: 23
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Lip 31, 2012 10:37    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Ja w umowie z Hirnym nie miałam obiecanego placu zabaw, więc popieram jego zakup z kasy wspólnoty. Mam nadzieję, że na placyku pojawi się jeszcze więcej zabawek i, że w końcu nasze osiedlowe dzieciaki będa miały gdzie się bawić, a my rodzice będziemy mieli okazje lepiej się poznać.
Mam nadzieję, że będzie głośno od śmiechów pisków i krzyków naszych pociech. A najbardziej cieszę się na samą myśl jak bardzo to może wkurzać tych nadętych "apartamentowiczów", którzy chcieliby z normalnego osiedla zrobić dom starców Laughing
Jaro_dcg 
   

Stały bywalec


Dołączył: Czw Lis 11, 2010 8:38
Posty: 56
Skąd: Łódź

PostWysłany: Śro Sie 01, 2012 4:21    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Pollyanna napisał:
Mam nadzieję, że będzie głośno od śmiechów pisków i krzyków naszych pociech. A najbardziej cieszę się na samą myśl jak bardzo to może wkurzać tych nadętych "apartamentowiczów", którzy chcieliby z normalnego osiedla zrobić dom starców
Żenujący wpis, doprawdy.

Tak trudno zrozumieć, że mieszkańcy mają często odmienne zdania na sprawy dot. Wspólnoty? To że dana kwestia zostaje przegłosowana na zebraniu to tylko świadczy, że tak chce większość i tyle i trzeba to oczywiście uszanować ale to nie znaczy, że nie istnieje mniejszość, która danej sprawie jest przeciwna i która chce to wyrazić także tu na forum, skoro chetnie wypowiadają się Ci, co są za. Czy ta forumowa życzliwość każe nazywać ich malkontentami, nadętymi apartamentowiczami, siejącymi zamęt?
Życzę trochę szacunku i życzliwości dla osób o odmiennych poglądach, szczególnie Pani, Pani Pollyanno.
Framboise 
   

Początkujacy


Dołączył: Wto Lip 27, 2010 14:34
Posty: 8
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią Sie 03, 2012 10:50    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Niestety, umiejscowienie ławek i placów zabaw w taki sposób na osiedlu jest złym pomysłem.

POWINNY ONE BYĆ UMIESZCZONE W BARDZIEJ NEUTRALNYCH, USTRONNYCH MIEJSCACH.
Niestety, deweloper tak naprawdę nie przewidział na nie miejsca. Ale jak już, lepiej by były one np. gdzieś wzdłuż siatki ogrodzeniowej od strony starej fabryki. I dla mnie korzystanie byłoby bardziej komfortowe- nie będąc wprost „pod ostrzałem” dziesiątek okien, i byłoby to mniej uciążliwe dla osób, pod oknami których ławki i place zabaw się znajdują.

Niech cieszą się ci, którzy ich nie mają przed blokiem i przed ok-nami (a do innych ławek nie jest znów daleko, można spokojnie przejść). I jeśli ktoś tak bardzo tę ławkę chce to proszę, ja „swoją” chętnie przeniosę w inne miejsce. Prawdę mówiąc wydaje mi się to prl-owskim pomysłem- ławki pod klatkami. Nie jest to ani komfortowe dla osób które z ławki chcą skorzystać, ani dla osób, pod oknami których ławki są umieszczone. Dobrze, że ciepło jest tylko pół roku…… zaznaczam, że jest sezon urlopowy, czyli teoretycznie powinno być spokojniej, lecz zmiana jest niewielka.

Już w długi weekend majowy część sąsiadów przekonała się, jak inni mieszkańcy osiedla wychodzą z dziećmi na spacer- tzn. zamiast do parku (a mamy dwa piękne obok) na ławkę, gdzie dorośli od razu siadali, prowadzili głośne rozmowy (słychać każde słowo! od wysokości zarobków poprzez kto kogo zdradził), dzieci zaś przekopywały cały teren wo-kół łącznie ze wspinaniem się na cudze balkony i odbijaniem piłki. Sąsiedzi, trochę refleksji! Jeśli mieszkacie wysoko lub macie okna na inną stronę to oczywiste, że tego nie odczujecie. Takie były afery, jak pies szczekał (od razu wyjaśniam- nie mam psa), a nie zdajecie sobie Państwo sprawy jak inne rzeczy potrafią uprzykrzyć życie.
Najgorsze, że to nie jest chwila, bywa, że osoby zmieniają się przez cały dzień od rana do naprawdę, naprawdę późnego wieczora… Czasami nie ma szans uśpić dziecka po spacerze, nie mówiąc o jakimkolwiek odpoczynku, bo inne dzieci wtedy bawią się w najlepsze, krzyczą, jeżdżą samochodzikami itp. są całe pikniki rodzin, dzień w dzień. Zaznaczam, że większość osób ma duże, pięknie urządzone prywatne tarasy.
Ja wszystko rozumiem, i to, że od czasu do czasu można być gło-śniej, zapraszać znajomych, robić remonty, imprezy, itp. itd., ale czy wy-obrażacie sobie Państwo, że ktoś by wam dzień w dzień, na parę godzin robił imprezę, np. w nocy, gdy Państwo próbują uśpić dziecko lub rano wstać do pracy?

Pozdrawiam i proszę o przemyślenie kwestii. Być może nie musi być TEŻ KILKU PLACÓW ZABAW I ŁAWEK POD KAŻDĄ KLAT-KĄ (wystarczy jeden większy, w najdogodniejszym miejscu i kilka ławek koło drogi pożarowej na uboczu)- naprawdę to osiedle nie jest tak duże, by nie można było przejść tych kilku kroków za dalszy następny blok.
Framboise 
   

Początkujacy


Dołączył: Wto Lip 27, 2010 14:34
Posty: 8
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią Sie 03, 2012 10:59    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Pollyanna napisał:

Mam nadzieję, że będzie głośno od śmiechów pisków i krzyków naszych pociech. A najbardziej cieszę się na samą myśl jak bardzo to może wkurzać tych nadętych "apartamentowiczów", którzy chcieliby z normalnego osiedla zrobić dom starców Laughing


Bardzo przykry wpis. Zaznaczam, ze nie chodzi o to, by nie było placu zabaw, ławek i „normalnego osiedla”. Ale jeśli miejsce jest niewłaściwe? Zobaczcie Państwo, jak na innych „normalnych” osiedlach, np. Retkinia, są usytuowane place zabaw, w jakiej odległości od okien sąsiadów. My-ślę, że gdyby u nas w takiej odległości umieścić plac zabaw to byłby on po drugiej stronie Karolewskiej…
Idąc tym tokiem można by zebrać sąsiadów uwielbiających puszczać gło-śno muzykę cały dzień, najlepiej techno, ciesząc się z „wkurzania stetryczałych sąsiadów nie znających się na dobrej muzie”.
Chodzi o wyrozumiałość i umiejętność mieszkania razem. Nie tylko jednostronną, że ktoś od kilku miesięcy coś znosi w milczeniu.
Pollyanna 
   

Zaglądajacy


Wiek: 37
Dołączył: Sob Mar 14, 2009 11:24
Posty: 23
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią Sie 03, 2012 12:47    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Drodzy Sąsiedzi, LITOŚCI!!

Czy Szanowni Państwo nie zauwazyli, że BLOK jest nadal tylko BLOKIEM??
Z definicji jest to budynek wielorodzinny, gdzie mieszka tyle indywidualnych osobowości ile jest mieszkańcow. Radzę porzucić marzenia o ciszy absolutnej, tylko postarać się PRZYSTOSOWAĆ. A Pani Pani Framboise, nota bene będąc matką, niech łaskawie zauważy, że niektórym dzieciom nie wystarczają godzinne spacerki i chciałyby poznać swoich rówieśników z podwórka i spędzić czas na dworze- nawet koło bloku. To chyba nie jest jakiś nowy wymysł, prawda? Poza tym, gdy Pani dziecko podrośnie, przypuszczam dołączy do tych dzieci, których zabawa pod oknem tak Pani przeszkadza. Szans na powiekszenie terenu osiedla raczej nie ma i na przeniesienie placu zabaw w "ustronne miejsce", więc cieszmy się z tego co mamy, zamiast wiecznie marudzić.
monka_biedronka 
   

Zaglądajacy


Dołączył: Wto Wrz 15, 2009 19:20
Posty: 19
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią Sie 03, 2012 13:43    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

To moze powinna pani wyprowadzic sie na Retkinie?? Nie mam dzieci ale naprawde nie przeszkadza mi ich obecnosc na osiedlu. Ciesze sie, ze moga nazwiazywac nowe znajomosci, uczyc sie relacji miedzyludzkich (no wlasnie!!!). Rodzicom tez zazdroszcze jak siedza sobie na kocu obokWink A jak ktos kupil mieszkanie na parterze, to niech teraz nie marudzi. Nie oszukujmy sie, nasze osiedle jest zwyklym ogrodzonym blokowiskiem. Jak ktos chce apartament prestizowy, to niech sie wyprowadzi na Bema. Juz naprawde niektorzy nie maja do czego sie doczepic. Wspieram wszystkich sasiadow z dziecmi!
Framboise 
   

Początkujacy


Dołączył: Wto Lip 27, 2010 14:34
Posty: 8
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią Sie 03, 2012 14:32    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

monka_biedronka napisał:
To moze powinna pani wyprowadzic sie na Retkinie?? Nie mam dzieci ale naprawde nie przeszkadza mi ich obecnosc na osiedlu. Ciesze sie, ze moga nazwiazywac nowe znajomosci, uczyc sie relacji miedzyludzkich (no wlasnie!!!). Rodzicom tez zazdroszcze jak siedza sobie na kocu obokWink A jak ktos kupil mieszkanie na parterze, to niech teraz nie marudzi. Nie oszukujmy sie, nasze osiedle jest zwyklym ogrodzonym blokowiskiem. Jak ktos chce apartament prestizowy, to niech sie wyprowadzi na Bema. Juz naprawde niektorzy nie maja do czego sie doczepic. Wspieram wszystkich sasiadow z dziecmi!




Szanowni Państwo.
(ten post odnosi się też do tego co napisała pani Polyanna).
Cieszę się, że cały czas chodzi nam wszystkim o normalność właśnie. O normalność osiedla. Cały czas też mam wrażenie, że są tu osoby, dla których apartamenty są twierdzą (nie wpuszczę nowych znajomych na swój taras), i które mieszkają w na tyle dużych mieszkaniach i wysoko, że faktycznie nic im nie przeszkadza.

Po pierwsze, wcześniej nie było planów żadnego rozmieszczenia choćby ławek. Nie kupowaliśmy mieszkania wiedząc co przed nim będzie (bo była jedynie zieleń). Po drugie problem występuje nie tylko na parterze (choć faktycznie osobom z parterów tym bardziej współczuję).

Czy tak trudno jest zrozumieć, że coś może przeszkadzać? Właśnie jako matka dziwię się innym, którym brak empatii. Za to mają nadmiar bezkrytycznego wpatrzenia w swoje pociechy. To że mam dziecko/psa/cokolwiek nie powinno rzutować na życie innych osób.
Poza tym nie mówiłam o codziennym, obowiązkowym spacerze z dzieckiem. I spacer to spacer- a nie zasiadanie na ławce, a dziecko niech robi co chce przez godzinę pod czyimś balkonem. SPACERY, zwłaszcza w milsze miejsca gdzie dziecko może się wyszaleć, jak najbardziej polecam.

I bardzo cieszę się, że Pani pociechy są akurat w wieku idealnym na integrację i korzystanie z domków/piaskownicy (a nie jak moje- starsze lub młodsze). Ciekawe jednak co będzie, gdy Pani dzieci podrosną, nie będą już miały opcji spędzania czasu na „podwórku”, a zaczną wkładać stopery do uszu i zamykały okna mimo upału, bo od dwóch godzin nie będą w stanie uczyć się do klasówki.

Rozumiem też, że Pani tego nie doświadcza jeśli np. Pani okna nie wychodzą bezpośrednio na głośne miejsce, lub jeśli określona forma spę-dzania czasu Pani odpowiada.
Powołam się jeszcze raz na prosty przykład, jeśli Pani nie zrozumiała. Jeśli mnie odpowiada bardzo głośne słuchanie muzyki, to posłucham jedną piosenkę, a resztę na słuchawkach, a nie uprzykrzę życia sąsiadom mówiąc np. by „nie przesadzali, przecież nie ma jeszcze ciszy nocnej”. Powtarzam, jeśli Pani nie zrozumiała - żyjemy wspólnie, i właśnie o to chodzi, zawsze będą różnego rodzaju hałasy, ale nie uprzykrzajmy uciążliwie i bezrefleksyjnie życia sąsiadom. Zwłaszcza, gdy zmiana i poprawa jest niezwykle prosta.

A PROPOZYCJA PRZESUNIĘCIA ŁAWEK I PLACÓW ZA-BAW JEST WŁAŚNIE PO TO, BY I MNIE I PAŃSTWU SWOBOD-NIEJ I MILEJ SIĘ Z NICH KORZYSTAŁO.
karola2 
   

Zaglądajacy


Dołączył: Pią Maj 13, 2011 14:09
Posty: 18
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Sie 05, 2012 0:18    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Drodzy sąsiedzi,

jak czytam niektóre wypowiedzi to nasuwa mi się pytanie "ludzie, gdzie Wy się chowaliście"! Czy będąc dziećmi nie bawiliście się na placach zabaw? Nie huśtaliście na huśtawkach, nie kręciliście na karuzelach, nie zjeżdżaliście ze ślizgawek? Nie bawiliście się z rówieśnikami? Jeśli Wasza odpowiedź brzmi "nie" to bardzo współczuję... Jeśli natomiast tak, to prosze wrócić do tamtych czasów myślami i powspominać. Może jak człowiek cofnie się do tych najprzyjemniejszych lat w życiu, zaczerpnie trochę optymizmu i spojrzy na sprawę inaczej. Nie wiem dlaczego deweloper nie uprzedził Państwa czy też nie poinformował o miejscach wytyczonych na place zabaw. Ja oraz inni sąsiedzi, których miałam przyjemność poznać wiedzieli o tym kupując mieszkanie, a poza tym taka informacja umieszczona była na główiej stronie dewelopera. Ci, którzy posiadają mieszkania na parterze niestety muszą liczyć się z tym, że widok i dźwięki dochodzące z placu zabaw będą im towarzyszyć prawie każdego dnia. Poza tym dzieciaki jak podrosną na pewno będą uczęszczać po kamykach nad garażami poziemnymi, co z pewnością wywoła u niektórych kolejne złe emocje... Co jest złego w tym, że dzieci bawią się na placu, a mamy siedzą na ławce i gadają? Jesteśmy istotami stadnymi! To chyba normalne, że człowiek potrzebuje towarzystwa, chce porozmawiać z innymi, poznać nowych sąsiadów. Niestety obecne tendencje - rozwój technologii - TV, komputery sprawiły, że ludzie stają się właśnie takimi uciekającymi od ludzi samotnikami, dzikusami, chcącymi żyć w ciszy i spokoju... No cóż mogę tylko napisać jedno - musicie być naprawdę nieszczęśliwymi ludźmi. I guzik mnie obchodzi, co kto słyszy co ja mówię. Place zabaw są, bo są potrzebne. Dla dzieci, dla nas rodziców - możemy się zintegrować i nie widzę możliwości przeniesienia ich w inne miejsce, bo sorry gdzie? Może na dach naszych apartamentowców? Kończąc napiszę, że człowiek ma na szczęście szybką zdolność do aklimatyzowania się i myślę, że w przyszłym roku place zabaw już nie będą problemem, bo się Państwo przyzwyczaicie. No, ale zapewne pojawią się inne problemy. Jakie? Czas pokaże...
Jaro_dcg 
   

Stały bywalec


Dołączył: Czw Lis 11, 2010 8:38
Posty: 56
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Sie 05, 2012 14:19    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Jasne, liczy się tylko to, że Wy macie dzieci, które mogą krzyczeć, wrzeszczeć gdzie im się podoba i to jest najważniejsze. Framboise ma rację, obiektywnie (tez jako matka) sprawę przedstawiła, ale co to obchodzi takie osoby jak Pollyanna, Karola, dla których liczą się tylko ich dzieci i one same. Wszyscy dookoła mają się dostosować i tyle, przecież w końcu się przyzwyczają.
Jak ktoś chce sobie robić co mu się rzewnie podoba to sobie kupuje dom z dużą działką a jak nie chce lub go nie stać to niech się dostosuje do życia we współnocie i ma poszanowanie dla wszystkich. A życie we wspólnocie to kompromisy i dostosowanie do ogólnie przyjętych norm. Taką normą na pewno nie jest hałas tylko cisza.etc
W prl-skich blokowiskach było/jest dużo więcej miejsca, osiedla rozciągnięte na większym terenie, place zabaw, boiska były/są dalej od bloków, hałas się tak nie nawarstwia jak na naszym osiedlu i okolicznych kamienicach a raczej betonowej klatce, od boków której dźwięk się tylko odbija i kumuluje. Były inne czasy, niełatwo było postawić dom. Na naszym osiedlu place zabaw wciskane są na siłę, kompletnie nie ma na nie miejsca, to za mały teren. W pobliżu są parki, np piękny p. Poniatowskiego. Zamiast dulczeć przez pół dnia na naszym pseudoplacu można tam iść z pociechami a wychasać się można po wsze czasy. Dwie mamy roztrząsające o swoich dzieciach, mężach, zdradach nawet nie zauważą jak te 500m do parku pokonają. Dobry przykład powyżej ze słuchaniem głośnej muzyki przez sąsiadów. Na to to każdy narzeka a czym to się rożni od krzyków przed blokiem, które są często głośniejsze.
I na koniec cytat dnia (lekko zmodyfikowany) z dedykacją dla pań Pollyanny i Karoli im podobnych: "Dlaczego to, że mam dziecko/psa/cokolwiek ma rzutować/pogarszać życie innych osób?"
Pollyanna 
   

Zaglądajacy


Wiek: 37
Dołączył: Sob Mar 14, 2009 11:24
Posty: 23
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Sie 06, 2012 0:11    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Jest mi strasznie miło czytać te wszystkie wywody, które niechybnie zmierzają w stronę absurdu Alternatyw 4Very Happy

Jaro_dcg napisał:
Jasne, liczy się tylko to, że Wy macie dzieci, które mogą krzyczeć, wrzeszczeć gdzie im się podoba i to jest najważniejsze. Framboise ma rację, obiektywnie (tez jako matka) sprawę przedstawiła, ale co to obchodzi takie osoby jak Pollyanna, Karola, dla których liczą się tylko ich dzieci i one same. Wszyscy dookoła mają się dostosować i tyle, przecież w końcu się przyzwyczają. ?"


Oczywiście, zgadzam się z każdym Pana słowem. Dla mnie liczy się to samo co dla Pana - by żyć normalnie i komfortowo. Dlatego, nie mam zamiaru kneblować dziecku ust, ani trzymac go w domu by, co zasugerowała Pani Frambuoise, samotnie pobawiło się na tarasie i by w konsekwencji wyrosło mi na małego socjofoba. Czy to się komuś podoba czy nie, nie będę szeptać do sąsiadki, którą spotkam pod klatką schodową lub przy placu zabaw, by czasem nie zakłócić spokoju mieszkańców parteru. Zanim zaczniecie wyolbrzymiać skalę hałasu na naszym osiedlu, wyjdźcie od czasu do czasu na dwór i nadstawcie ucha. W przeciwieństwie do Was dla mnie problemem nie jest to, że sąsiad raz w roku urządza imieniny, że ktoś pierze w pralce- nawet po 22, że w dzień i w nocy komuś płacze małe dziecko lub sąsiad kłóci się z żoną, że słychać odgłosy bawiących się dzieci (wrzask, krzyk- mocne słowa, ale czy faktycznie określają skalę hałasu panującego na podwórku? WątpięSmile) . Dla mnie to jest NORMALNE. Jeśli Państwo uważacie inaczej, to zamiast psioczyć na forum, dzwońcie po straż miejską- ciekawe co powiedzieliby Pani F na zażalenie na uprzykrzające życie odgłosy 2-latkow bawiących się w piaskownicyVery Happy

A Pan Panie Jaro, równie dobrze mógł zakupić sobie mały biały domek z dala od sąsiadów i wieść spokojne, pozbawione niedogodności jaką jest towarzystwo innych mieszkańców życie zamiast utyskiwać na NORMALNE odgłosy wydawane przez żywych ludzi lub przez urządzenia do tego stworzone. Co do placów zabaw, trzeba było zastosować lobbing i zablokować uchwałę- wtedy plac zabaw nigdy by nie powstał, jednak skoro uchwała przeszła, najwyraźniej jesteście Państwo w skromnej mniejszości mieszkańców myślących Państwa kategoriami Smile
peterpower 
   

Zaglądajacy


Dołączył: Czw Sty 06, 2011 21:43
Posty: 12
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Sie 06, 2012 19:41    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Drodzy Państwo,

Ja z racji pewnie już mimo wszystko bardziej zaawansowanego wieku pozwolę sobie na jeszcze kilka słów komentarza.

1. Każdemu lokatorowi tego osiedla należy się także ODPOCZYNEK.

Ja, prowadząc chociażby prace wykończeniowe w mieszkaniu, nie rozpoczynałem ich od 6.00 (koniec ciszy nocnej) czy 8.00 rano w soboty mając na uwadze spokojny sen sąsiadów po całym tyg pracy.
Prosiłbym zatem rodziców, by ich pociechy lub właśnie sami rodzice mieli na uwadze fakt, że mieszkają na tym osiedlu również tacy, którzy chcieliby pospać w ten wolny dzień ciut dłużej, a nie być budzeni przez krzyki dzieciaków o 8.30.

2. Nikomu nie urągając, ale widok tatusiów czy mamuś raczących się piwkiem w piaskownicy dla dzieci bardziej przypomina mi "towarzystwo" z Gdańskiej, Kopernika, czy Karolewskiej 9 a nie mieszkańców tego osiedla. Chyba nie po to zabawki te zostały zakupione... A widok jest naprawdę żenujący....

3. Naprawdę wolałbym, by większą uwagę poświęcono wiecznie psującej się pierwszej bramie wjazdowej oraz poprawie ochrony tego osiedla, na co również rodzice winni właśnie zwrócić uwagę, niż na zakupie i dostawieniu kolejnej "huśtawki".

Pozdrawiam jak zawsze i życzę Państwu wzajemnego szacunku.
Gosia_Z 
   

Nowy na forum


Dołączył: Pon Sie 06, 2012 20:29
Posty: 1
Skąd: karolew

PostWysłany: Pon Sie 06, 2012 20:36    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Ale się tu na forum porobiło! Smile Aż musiałam skomentowaćSmilebo ma mieszane uczucia. Teraz mam nadzieję zostać mamą niedługo, chciałabym wychodzić z innymi mamami na koc, poznać ze sobą dzieci. Ale nie chce by dziecko zmieniło mnie aż tak. A niektóre rzeczy na osiedlu wydają mi się już złośliwością lub bezmyślnością rodziców. Przeraża mnie to. Mam nadzieje ze jeśli taka się stane to ktoś zwróci mi uwagę. Sama biegałam z dzieciakami po rekini z resztą hihi Wink Ale na dobranockę to już musiałam być w domu, potem kąpiel i spać nawet jak była dużo starsza niż 2 lata
Nie wyobrażam sobie uprzykrzać innym życie tak bez zastanowienia. Wiadomo ze dzieci płaczą, kurczę ze czasem i pralkę trzeba włączyć, wyobrażam sobie jak to jest, ale też widzę jak cieżko być mamą, ale nie pozwalać dzieciom na wszystko.
anna67 
   

Zaglądajacy


Wiek: 52
Dołączył: Sob Lip 24, 2010 17:57
Posty: 23
Skąd: Łódz

PostWysłany: Pon Sie 06, 2012 21:41    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Kłótnie o dzieci tak zawsze się zaczyna,póżniej wrogość między sąsiadami.
Będą tacy którzy nie wytrzymają wyprowadzą się,a osiedle nowobogadzkkich zamieni się w Limanowskiego,Wschodnią.
Taki będzie koniec przeklętej Karolewskiej 13....nigdy na tym osiedlu nie będzie normalnego życia.
Tego życzy wam oszukany i okradziony na 800 tyś zł wykonawca robót.
Odpowiedz do tematu Strona 2 z 3 Idź do strony Poprzednia    1, 2, 3    Następna
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat


 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Możesz usuwać swoje posty
Możesz głosować w ankietach

Portal www.MojeOsiedle.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników serwisu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Copyright © www.MojeOsiedle.pl 2001-2019   Forum Dyskusyjne MOJE OSIEDLE, DZIELNICA i MIASTO
Załóż forum  |   Kontakt  |   O nas  |   Regulamin   |  Reklama