portal osiedli, dzielnic i miast

Łódź Apartamenty Karolewska 27 - Forum

Pogaduchy z sąsiadami - bez wychodzenia z domu!
Primary Navigation


FAQFAQ    SzukajSzukaj    ProfilProfil    Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości    RejestrujRejestruj    ZalogujZaloguj   
www.MojeOsiedle.pl » Karolewska 27 - sprawy osiedlowe » Forum » Pomiary na osiedlu
Napisz nowy temat Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat     

Pomiary na osiedlu

Idź do strony Poprzednia    1, 2, 3     Odpowiedz do tematu    
Autor Wiadomość
bartekj 
   

Aktywny Forumowicz


Wiek: 54
Dołączył: Sob Paź 03, 2009 11:21
Posty: 204
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Sie 06, 2012 22:43    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Cytat:
Ja, prowadząc chociażby prace wykończeniowe w mieszkaniu, nie rozpoczynałem ich od 6.00 (koniec ciszy nocnej) czy 8.00 rano w soboty mając na uwadze spokojny sen sąsiadów po całym tyg pracy.


... w regulaminie Wspolnoty jest jasno okreslenone w jakich godzinach mozna przeprowadzac remonty. Zawsze moze Pan poprosic sasiada o przestrzeganie regulaminu, badz napisac do administratora o takim incydencie.
Dodam, ze regulamin przyjety zostal wiekszoscia, zeby nie bylo zadnych watpliwosci.
bartekj 
   

Aktywny Forumowicz


Wiek: 54
Dołączył: Sob Paź 03, 2009 11:21
Posty: 204
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Sie 06, 2012 22:45    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Pollyanna napisał:
Ja w umowie z Hirnym nie miałam obiecanego placu zabaw, więc popieram jego zakup z kasy wspólnoty.


..podeslac standard osiedla i jego opis ? Mysle, ze "starzy" wlasciciele dokaldnie pamietaja co Deweloper obiecywal Smile
bartekj 
   

Aktywny Forumowicz


Wiek: 54
Dołączył: Sob Paź 03, 2009 11:21
Posty: 204
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Sie 06, 2012 22:48    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

anna67 napisał:
Tego życzy wam oszukany i okradziony na 800 tyś zł wykonawca robót.


... poniekad wszyscy zostalimy oszukani przez Dewelopera w ten czy inny sposob, ale mysle, ze nie musi Pan wylewac zlosci na nas tutaj za wlasne bledne decyzje.
bartekj 
   

Aktywny Forumowicz


Wiek: 54
Dołączył: Sob Paź 03, 2009 11:21
Posty: 204
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pon Sie 06, 2012 23:02    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Na koniec ... mam wrazenie, ze jakos te wszystkie AKTYWNE osoby swoja aktywnosc dopiero co ujawnily ....a szkoda, ze nie zrobily tego na wiosne ...ba szkoda, ze w ogole sie nie ujawnily na ostanim zebraniu Wspolnoty Smile. Teraz tylko chodza i marudza.

Prawda jest taka, ze polowa z mieszkancow widzi tylko swoj czubek nosa i potrafi sie pienic, a nie dzialac konstruktywnie.

Ile mieszkancow przeczytalo uchwalone uchwaly na ostatnim zebraniu ? Ile osob chociaz przekartkowalo regulamin ? Wlasnie pewnie nieliczni ...

Moi drodzy Panstwo zacznijmy sie szanowac nawzajem, a bedzie sie nam zylo lepiej.
Framboise 
   

Początkujacy


Dołączył: Wto Lip 27, 2010 14:34
Posty: 8
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Sie 07, 2012 9:59    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Tak jak się spodziewałam- ludzie nie potrafią już czytać dłuższych postów, a tym bardziej ze zrozumieniem. Pozwolę sobie, choć tego nie lubię, na drobną złośliwość- czyżby już nowa matura? Proponuję spokojnie jeszcze raz przeczytać moje posty.

To ja może, dla ułatwienia, wypunktuję, w oddzielnych postach by wyglądały na krótsze:
• Radzę Pani sprawdzić pojęcie „SOCJOFOBIA” (i jego synonimy, objawy, przyczyny). Ale oczywiście domyślam się, o co pani chodziło. I zgadzam się, rówieśnicy w rozwoju małego dziecka są niezbędni (tak się składa, że zajmuję się tym obszarem zawodowo, może dlatego odważyłam się wyrazić tu kilka opinii).
• Jest bardzo głośno- czy potrzebuje pani specjalistyczny pomiar decybeli? Zapewniam, że kiedyś pani doświadczy tego od innej strony, właśnie gdy pani dzieci będą za duże na piaskownicę.
• W którym miejscu kazałam kneblować dzieciom buzię? Dziwne ma pani myśli najwyraźniej… Proszę uczciwie się zastanowić- czy w zaciszu domu też pani pozwala dziecku na to co ono chce (wkładanie rączek do kontaktu, granie w piłkę, bieganie po stole między talerzami, krzyki gdy młodsze dziecko zasnęło itp.?)
• Doskonale zdaje sobie sprawę na jakie rzeczy mamy wpływ (pozwalanie dzieciom na wszystko, łącznie z włażeniem na głowę rodzicom i obcym ludziom), a na jakie nie. Mój maluch miał np. alergię dosłownie na wszystko, straszne kolki, i płakał niemal non stop, aż sama zastanawiałam się, co o mnie pomyślą sąsiedzi jeszcze w poprzednim miejscu zamieszkania, czy nie naślą policji lub inny TVN. Zostałam tak wychowana, w poszanowaniu innych ludzi, że aż nadmiernie krępowałam się, chociaż był po prostu chory i na to naprawdę nie miałam wpływu i nie mogłam mu bardziej pomóc!
• Gdzie było w postach o niechęci do placu zabaw w ogóle, jako takiego? Padły tylko uwagi i PROPOZYCJE dotyczące jego MIEJSCA i CZASU tam spędzanego.
• I kto pani każe SAMOTNIE trzymać dziecko na tarasie?? Gdzie to wskazałam? Państwa dzieci siedzą w domu same cały dzień? No chyba nie. W dzień też ktoś z tymi dziećmi jest, wiele z pań jeszcze nie pracuje, wychodzi na spacer, itp., może są w przedszkolu. Cały dzień na poznawanie rówieśników, jest piękne słońce na aktywność na świeżym powietrzu, również na naszym osiedlu. A może warto raz na jakiś czas zaprosić do siebie rodziców z dziećmi, potem zaproszą inni?
• I czy to raczej nie pani, mając takie podejście, powinna mieć dom z ogrodem na odludziu? Tam nikt państwu by nie przeszkadzał, ani państwo nikomu, skoro nie można państwu zwrócić uwagi i nie potrafią państwo mieszkać we wspólnocie..
• Mnie również nie przeszkadza włączanie od czasu do czasu w nocy pralki, imprezy, normalny płacz dziecka, szczekanie psa, miauczenie kota, strefy kibica itp. Już o tym wcześniej wspomniałam.
• Mówiłam o rzeczach które się uporczywie powtarzają- dlatego zauważcie państwo, że problemy które się pojawiły trwają już co najmniej od maja.
• Również zapewniam, że wczesny ranek lub późny wieczór to nie jest pora na niektórą aktywność. I nie mówicie państwo że wcześniej pracujecie, że dopiero o tej porze możecie poświęcić czas dziecku itp. Bo akurat nie poświęcacie czasu dziecku, tylko działacie tak, by mieć z dziećmi święty spokój.
• CO DO PICIA ALKOHOLU… pogratulować wyobraźni! Czyli chodzi o Państwa miłe spędzenie czasu, zasłaniając się dobrem dzieci? Rozumiem, że sama Pani Polyanna dowcipkując na temat hałasu przewidziała zasadność wezwania policji lub straży miejskiej.. Powinni państwo dziękować opatrzności, że nikt tego nie zrobił. Ciekawe, co by w tym wypadku powiedzieli? I ja nawet rozumiem, że to może być tzw. małe niewinne piwko… ale prawo jest prawem- jeśli alkomat wykazałby coś u opiekunów prawnych dziecka… to nie zazdroszczę. Sąd rodzinny, kurator, umieszczenie dziecka w pogotowiu opiekuńczym- to tylko jedne z niewielu konsekwencji. Najgorsze jak zwykle- dla niewinnego dziecka.
• Acha- taka też analogia do, jak ktoś wspomniał, kłótni małżeństw- te „zwykłe” również mi nie przeszkadzają, są normalne i nawet zdrowe. Ale codzienne krzyki, płacze i awantury, zwłaszcza jeśli są tam właśnie dzieci- to również należałoby się tym dyskretnie zainteresować. Przemoc w rodzinie, zapewniam państwa, nie jest rzadka, nawet na takich osiedlach „apartamentowych”, jak to się niektórzy państwo niby-zaprzeczając-upierają.
• Pani Gosia_z- niestety ma Pani rację, obawiam się, że to zwykła ludzka złośliwość (mam wrażenie, że po dyskusji i spokojnych uwagach zachowanie niektórych rodziców tylko się nasiliło). Świadczy to niewątpliwie o kulturze osobistej. Choć nadał się łudzę, że może to jednak bezmyślność, po której nastąpi oświecenie. Ale jeśli myśli Pani już o takich rzeczach, to wierzę, że będzie Pani świetną mamą! Odwagi i powodzenia!
Framboise 
   

Początkujacy


Dołączył: Wto Lip 27, 2010 14:34
Posty: 8
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto Sie 07, 2012 9:59    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Kończąc tę, jak się spodziewałam, bezowocną dyskusję- „Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie”. Proszę się więc nie dziwić, że za parę lat ktoś znów powie „ach ta dzisiejsza młodzież”. Życzę mądrości w wychowaniu dzieci, poświęcając im i tylko im uwagę, dzieci radosnych, otwartych, przyjaznych ludziom i rówieśnikom, lecz w poszanowaniu cudzych granic, opinii i nie żyjących w przekonaniu, że wszystko im wolno i wszystko im się należy. Pozdrawiam.
yamaycca 
   

Nowy na forum


Dołączył: Śro Lip 07, 2010 11:11
Posty: 4
Skąd: Łódz

PostWysłany: Śro Sie 22, 2012 17:45    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

karola2 napisał:
. Ci, którzy posiadają mieszkania na parterze niestety muszą liczyć się z tym, że widok i dźwięki dochodzące z placu zabaw będą im towarzyszyć prawie każdego dnia. P[b][b]oza tym dzieciaki jak podrosną na pewno będą uczęszczać [/b]po kamykach nad garażami [/b]poziemnymi, co z pewnością wywoła u niektórych kolejne złe emocje... Co jest złego w tym, że dzieci bawią się na placu, a mamy siedzą na ławce i gadają? Jesteśmy istotami stadnymi! To chyba normalne, że człowiek potrzebuje towarzystwa, chce porozmawiać z innymi, poznać nowych sąsiadów. Niestety obecne tendencje - rozwój technologii - TV, komputery sprawiły, że ludzie stają się właśnie takimi uciekającymi od ludzi samotnikami, dzikusami, chcącymi żyć w ciszy i spokoju... No cóż mogę tylko napisać jedno - musicie być naprawdę nieszczęśliwymi ludźmi. I guzik mnie obchodzi, co kto słyszy co ja mówię. ...
[b]

Nie wiem, czy ma Pani garaz, chyba nie, bo wtedy pewnie bardziej troszczyłaby się o to by nie ciekło na Jej autko.
Jest zakaz chodzenia po zwirku nad garazami , czego poniektórzy rodzice biegajacych po nim dzieci zupełnie nie respektują!!!!!!
Kwestia tego, ze nie obchodzi Panią i innych mieszkańców ,co kto słyszy,
świadczy niestety tylko o braku kultury......Nie sądzi Pani, ze nie wszyscy chca brac udział w Pani zyciu prywatnym, a są na to mimochodem narażeni.

Nie mam mieszkania ani na parterze, ani okien wychodzących na plac zabaw,ani psa ani kota, ale bardzo, bardzo współczuję osobom, które mają .

Nie moze być tak, ze większosć mieszkańców jest terroryzowana przez kilka mam, które nie widzą w swoim zachowaniu czy w zachowaniu swoich dzieci nic niestosownego .
Większosć z nas pewnie nigdy nie zdecydowałaby sie na kupno
na tym osiedlu, wiedzac jak akustyczne są mieszkania i jak uciażliwe może być posiadanie sasiadów , którzy tak czasami grzeszą brakiem
podstawowych zasad kultury i wychowania, a których jedyną odpowiedzią jest , że to blokowisko i kup se pan domek
jak się nie podoba Sad





[/b]
yamaycca 
   

Nowy na forum


Dołączył: Śro Lip 07, 2010 11:11
Posty: 4
Skąd: Łódz

PostWysłany: Śro Sie 22, 2012 18:13    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Framboise napisał:
Kończąc tę, jak się spodziewałam, bezowocną dyskusję- „Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie”. Proszę się więc nie dziwić, że za parę lat ktoś znów powie „ach ta dzisiejsza młodzież”. Życzę mądrości w wychowaniu dzieci, poświęcając im i tylko im uwagę, dzieci radosnych, otwartych, przyjaznych ludziom i rówieśnikom, lecz w poszanowaniu cudzych granic, opinii i nie żyjących w przekonaniu, że wszystko im wolno i wszystko im się należy. Pozdrawiam.


W zupełności się zgadzam się z Pani wypowiedzią , choć nachodzi mnie obawa , po przeczytaniu wszystkich postów , ze rodzicom co poniektórych dorosłych mieszkańców naszego osiedla również brakowało mądrosci w wychowaniu swoich pociech.
karola2 
   

Zaglądajacy


Dołączył: Pią Maj 13, 2011 14:09
Posty: 18
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Sie 23, 2012 20:12    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Nie wiem, czy ma Pani garaz, chyba nie, bo wtedy pewnie bardziej troszczyłaby się o to by nie ciekło na Jej autko.

A właśnie, że mam garaż i piwnicę też - nic nie cieknie, więc nie mam problemu, ale za to Pani/Pan chyba nie ma "bo wtedy pewnie bardziej troszczyłaby/troszczyłby się o to by nie ciekło na Pani/Pana autko"...[/size][/size]

Jest zakaz chodzenia po zwirku nad garazami , czego poniektórzy rodzice biegajacych po nim dzieci zupełnie nie respektują!!!!!![/size]

Może po prostu o tym nie wiedzą. Wystarczy zwrócić uwagę. Czy to takie trudne?

Kwestia tego, ze nie obchodzi Panią i innych mieszkańców ,co kto słyszy,
świadczy niestety tylko o braku kultury......Nie sądzi Pani, ze nie wszyscy chca brac udział w Pani zyciu prywatnym, a są na to mimochodem narażeni.

O braku kultury to świadczy podsłuchiwanie rozmów innych. Ci, którzy rozmawiają na dworze na pewno nie robią tego w taki sposób by wszyscy wokoło wszystko słyszeli. Jak ktoś nie chce słyszeć niech zamknie okno, zajmie się swoimi sprawami, podgłosi TV, a nie stoi przy oknie z uchem przy szparce i podsłuchuje... Może zaproponuje Pani/Pan nowy punkt do regulaminu "Zakaz prowadzenia rozmów przed blokami". Powodzenia...

Nie mam mieszkania ani na parterze, ani okien wychodzących na plac zabaw,ani psa ani kota, ale bardzo, bardzo współczuję osobom, które mają .

A ja współczuję, że Pani/Pan nie ma. I to od razu widać...
[/size]
Nie moze być tak, ze większosć mieszkańców jest terroryzowana przez kilka mam, które nie widzą w swoim zachowaniu czy w zachowaniu swoich dzieci nic niestosownego .

Pogadamy jak Pan/Pani będzie rodzicem. Nie może być też tak, że mieszkańcy są terroryzowani przez innych mieszkańców-samotników, którzy wymagają wszechobecnej ciszy, kneblowania dzieciom buzi rano, bo sąsiad musi się wyspać, przeniesienia placu zabaw lub zlikwidowania go, bo rodzice niech najlepiej po pracy, przygotowaniu obiadu, czyli godz. ok. 18 pedałują codziennie z dziećmi do Parku Poniatowskiego na plac zabaw, braku rozmów na dworze, niesłuchania muzyki etc.
[/size]
Większosć z nas pewnie nigdy nie zdecydowałaby sie na kupno
na tym osiedlu, wiedzac jak akustyczne są mieszkania i jak uciażliwe może być posiadanie sasiadów , którzy tak czasami grzeszą brakiem
podstawowych zasad kultury i wychowania, a których jedyną odpowiedzią jest , że to blokowisko i kup se pan domek
jak się nie podoba.

Pewnie nie, ale Wy, którzy tak bardzo potrzebujecie ciszy musicie się liczyć z tym, że oprócz Was mieszkają tutaj ludzie mający rodziny, dzieci, zwierzęta. To nie jest osiedle dla samotników potrzebujących azylu, ciszy, ucieczki od ludzi - dla Państwa niestety i nic Pan/Pani nie zdziała swoimi wywodami. Mamy odmienne spojrzenie na pewne tematy i tyle. Dlatego jak najbardziej prawdą jest to, że "jest to blokowisko i kup se pan domek jak się nie podoba".

Pozdrawiam
bartekj 
   

Aktywny Forumowicz


Wiek: 54
Dołączył: Sob Paź 03, 2009 11:21
Posty: 204
Skąd: Łódź

PostWysłany: Czw Sie 23, 2012 23:02    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

...ja się do końca z karola2 nie zgodzę, bo fakt, że mieszkamy w domu wielorodzinnym (inaczej bloku) bo, nie ma ona racji piszac :
"Pewnie nie, ale Wy, którzy tak bardzo potrzebujecie ciszy musicie się liczyć z tym, że oprócz Was mieszkają tutaj ludzie mający rodziny, dzieci, zwierzęta. To nie jest osiedle dla samotników potrzebujących azylu, ciszy, ucieczki od ludzi - dla Państwa niestety i nic Pan/Pani nie zdziała swoimi wywodami. Mamy odmienne spojrzenie na pewne tematy i tyle. Dlatego jak najbardziej prawdą jest to, że "jest to blokowisko i kup se pan domek jak się nie podoba".

Otóż wiadomo, że na blokowisku toczy się życie, następują pewne interakcje między mieszkańcami, należy się liczyć z pewnymi niewygodnościami, ale to nie oznacza, że należy tolerować CHAMSTWO, BRAK POSZANOWANIA INNYCH, BRAK KULTURY itp. Dla przykładu ostatnio w pewnej klatce pojawiły się wymiociny (nie wnikam czy odludzkie czy odzwierzęce), zostały one dopiero sprzątnietę przez sprzątaczkę. Czy to na to nalezy sie godzic ?

Inny przyklad : w zeszlym roku jeden pies narobil na klatce, wlasciciel oczywiscie nie posprzatal .. Czy to na to nalezy sie godzic i tolerowac ?

Czy wrzucanie pampersow czy innych dziwnych przemiotow do kanalizacji (czytaj ubikacji) jest norma ? Czy nalezy komus o tym mowic, ze tak nie nalezy robic, bo komus na dole zaleje mieszkanie?

Czy remonty w weekedy o 2 w nocy czy tez w niedziele o 7 rano to norma ?

Czy dewastacja naszego osiedla to tez norma ?

Czasami naprawde mam wrazenie, ze naprawde mieszka na tym osiedlu banda bezmyslnych ograniczonych ludzi, do tego nie posiadajacych dobrych manier czy odrobiny kultury. Do tego wszystkiego strasznie roszczeniowo nastowionych do wszystkich i wszystkiego. Przepraszam tych nielicznych normalnych, ktorzy gdzies sie ukrywaja.


A wracajac do tematu dzieci. Tak sie sklada, ze ostatnio wiecej czasu spedzalem na osiedlu w ciagu dnia i musze powiedziec, ze tych dzieci praktycznie nie slychac (pewnie za chwile uslysze ze jestem gluchy, nie mieszkam na parterze, mam glosny telewizor itp). Naprawde nie rozumiem, komu to przeszkadza, bo bardziej slychac al Wlokniarzy czy karetki niz te pare dzieci przed blokiem. Poza tym zastanawiam sie dlaczego komus przeszkadzaja te dzieci, a nie maja zadnych uwag do osob ktore puszczaja bardzo glosno muzyke czy wrecz wydaja dziwne zwierzece godowe ryki wieczorami/nocami (ktore normalnie w TV sa puszczane po 22 Smile ), ktore naprawde slychac na calym osiedlu.
karola2 
   

Zaglądajacy


Dołączył: Pią Maj 13, 2011 14:09
Posty: 18
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Sie 26, 2012 14:51    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

Sąsiedzie Bartku,

nie do końca się ze mną zgadzasz, bo chyba nie do końca mnie zrozumiałeś. Mi nie chodzi o to, że mieszkańcy moga sobie robić tutaj co chcą, a inni mają tolerować "CHAMSTWO, BRAK POSZANOWANIA INNYCH, BRAK KULTURY itp.". To o czym napisałeś jest karygodne i naprawdę mam wrażenie, że niektórzy z mieszkańców to - przepraszam za wyrażenie, ale muszę to napisać - debile!

Mi chodzi o najbardziej przyziemne sprawy tj. swobodne czucie się we własnym mieszkaniu, możliwość wyjścia z dziećmi przed blok na plac zabaw czy do piaskownicy, swobodne prowadzenie rozmów na dworze, tarasie itp. Jeżeli są tutaj mieszkańcy, którzy nam tego zabraniają no to sorry, ale oni nie należą do tych normalnych.

Pozdrawiam
yamaycca 
   

Nowy na forum


Dołączył: Śro Lip 07, 2010 11:11
Posty: 4
Skąd: Łódz

PostWysłany: Wto Sie 28, 2012 20:31    Temat postu: Re: Pomiary na osiedlu

A ja myslę, ze ci nazwani przez Karola2 w powyższym poscie " debile" tez zgodnie z argumentacją Karola2 , chcą się czuć SWOBODNIE Wink

Zenująca jest równiez rada zamknięcia okna, podgłośnienia TV itp.
aby nie uczestniczyc w "SWOBODNYM " zachowaniu poniektórych mieszkańców..
Mieszkanie w bloku, we wspólnocie, niestety w jakims stopniu ogranicza tak pojętą swobodę i przykro że nie wszyscy to rozumieją i to dla nich powinna być rada "kup se pan domek".
Odpowiedz do tematu Strona 3 z 3 Idź do strony Poprzednia    1, 2, 3
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat


 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Możesz zmieniać swoje posty
Możesz usuwać swoje posty
Możesz głosować w ankietach

Portal www.MojeOsiedle.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników serwisu. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Copyright © www.MojeOsiedle.pl 2001-2019   Forum Dyskusyjne MOJE OSIEDLE, DZIELNICA i MIASTO
Załóż forum  |   Kontakt  |   O nas  |   Regulamin   |  Reklama